• Wpisów:147
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis:4 dni temu
  • Licznik odwiedzin:217 025 / 4295 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Banyamulenge, czyli klamstwo i chciwosci = Ubwenge!
 

 
Dr Denis Mukwege, urodzony w Bukavu ( Zaire ) to ginekolog, ktory leczy zgwalcone kobiety podczas tej haniebnej, agresywnej wojny. Napisze wiecej niebawem.
 

 
Witam, po tylu latach milczenia postanowilem wrocic do pisania.
Moj kraj Republika Demokratyczna Congo jest zagrozony...

Afryka nie potrzebuje finansowej pomocy.

Przeczytalem artykul pt. " Superkrowa od Billa Gatesa " - Angora nr 6 / 1443 i spiesze sie powiedziec co mysle na ten temat. TIMEO DANAOS ET DONA FERENTES.
Chcialbym sie cofnac parenascie lat wstecz, kiedy moj kraj Republika Demokratyczna Congo byl kolonia belgijska.

Stanleyville ( Rep. Dem. Congo ) oficjalnie zainogurowano w roku 1956 w " Camp LINDI " najnowsze doświadczalne laboratorium w dziedzinie genetyki; zajmowało sie m.in. badaniami nad szczepionką sporządzaną na bazie nerek szympanz z lasu tropikalnego. Ekipa naukowców amerykanów pod kierownictwem Dr Hilary KOPROWSKI amerykanin polskiego pochodzenia pracowali nad szczepionka ( antipolio ) przeciw poliomielicie czyli chorobie Heinego - Medina ( porażenie mózgowe ).
Ci naukowcy pracowali dla firm farmaceutycznych Lederle a później dla Wister institute z Filadelfii ( USA ).

Naukowiec Edward HOOPER, korespondent BBC w Afryce i funkcjonariusz ONZ w swej książce THE RIVER : A journey to the source of HIV and AIDS twierdzi, ze źródło tej choroby to ingerencja naukowców w latach 1950 / 1960. Dzis Bill Gates sponsoruje organizacje GALVmed ( genetyka zwierzat i farmakologia), ktora ma produkowac nowa superkrowe, ktora ma uratowac przede wszystkim Czarny Kontynent!
Wszyscy wiemy, ze Europa sie starzeje a Afryka mlodnieje i rosnie w demograficzna potege. To budzi obawy niektorych... powstaja plany tu i tam jak hamowac te tendencje. Moj kraj Rep. Dem. Congo dzis liczy ponad 10 milionow ofiar niekonczacej od 1997 wojny i nikt o tym nie mowi... 10 000 000 zgonow i zero rozglosu!
Bill Gates ma krew moich rodakow na rekach; proponuje artykul " No blood on my phone " news.bbc.co.uk/2/hi/africa/1468772.stm jesli naprawde Bill Gates chce ratowac Czarny Lad od smierci glodowej to niech rezygnuje z kupna tego mineralu i rozglosni sprawe!
Tego jednak nie zrobi, bo przyszlosc jego imperium cierpi zysk z tej wojny, wyzysku.



 

 
Imani RUNIGA urodzony 03 / 01 / 2013 o godz. 00:56 rano! Waga 3,6 kg. Chłopczyk, mój drugi kochany synek
Salve...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Na początku tego roku jakby ktoś mi powiedział, że i ja wyjadę z Polski to wyśmiałbym go!
Skądże, ja?
Pan / i chyba sobie żartuje; ja zapuściłem w Polsce już korzenie.
Przecież tu mam swego ukochanego synka Amani; tu skończyłem swoje studia; tu się ożeniłem i, niestety, rozwiodłem; tu mam prestiżową pracę za biurkiem... znalazłbym mnóstwo tu to i tu tamto.

A jednak i ja wyjeżdżam!
Dołączę do rodaków w Anglii, tam będę Polakiem!
Dobrym Polakiem, który się nie będzie wstydził mówić po polsku.
Tak jak tu w Polsce byłem bardziej Afrykaninem niż Polakiem, to tam w Anglii będę bardziej Polakiem aniżeli Afrykaninem - po prostu lubię zwalczać stereotypy!

Dziś byłem ostatni dzień w pracy, od 08.09.2004 do 08.07.2010 pracowałem jako zaopatrzeniowiec / handlowiec. Moja praca polegała na zaopatrzeniu firmy w niezbędne materiały potrzebne do produkcji, kontrolowaniu stanów magazynowych etc.

Dziś byłem ostatni dzień w pracy.
Mój Dyrektor, Kierownik oraz koledzy i koleżanki zrobili mi niespodziankę!
Przygotowali mi niezapomniane pożegnanie na sali konferencyjnej; nic o tym nie wiedziałem jak mnie koleżanka zaprowadziła tam! Na widok tylu ludzi, którzy przyszli, by mi życzyć powodzenia, zrobiło mi słabo i łzy poleciały mi jak małemu dziecku!

Dziękuję wszystkim za ten miły gest, dziękuję również za krytykę i nawet obelgi, bo to hartuje człowieka! Dziękuję Polsce za szkołę życia!

Godbye Poland
Na sobotę 10.07.2010 r. kupiłem jednostronny bilet do Anglii / Manchester.
Czy tam trawa jest bardziej zielona niż w Polsce? Trudno o jednoznaczną odpowiedź; wiem jedno, nawet jeśli nie będzie ona bardziej zielona niż tu w Polsce, to ją pomaluję osobiście na zielono.
Biorę ze sobą pędzel i farbę, czyli swe CV i doświadczenie z pracy tu.
Salve...

Ps.
Blog ten dedykuję swemu ukochanemu synkowi Amani RUNIGA.
  • awatar betibr: ;) Tez jestem Polka zamieszkujaca w Angli . Angliajest jak druga Polska tak duzo nas tutaj jest ze moznba poczuuc sie jak w cdomu ;)
  • awatar havier35: http://www.toast.1k.pl/?od=havier
  • awatar Goldie !: Trzymam mocno kciuki! Mam nadzieję, że się uda i że kiedyś jeszcze wrócisz do Polski choćby w odwiedziny! Pozdrawiam cieplutko! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
W Afryce codziennie gazela uświadamia sobie, że musi biec szybciej niż najszybszy lew inaczej skończy żywota w jego brzuszku.
W Afryce codziennie lew uświadamia sobie, że musi biec szybciej niż najwolniejsza afrykańska gazela inaczej umrze z głodu.

Skoro świt nieważne, lew czy gazela, trzeba po prostu szybko, szybciej biec!

Co ten rok przyniesie Afryce?
Wszystko pokazuje, że dużo dobrego!

Właśnie w tym 2010 roku Afryka liczy sobie 1 miliard ludzi.
Każdy siódmy mieszkaniec świata mieszka na Czarnym Lądzie!
1 mieszkaniec na 2 ma mniej niż 20 lat; przyrost naturalny jest znaczący – statystycznie mówiąc na jednej kobiecie przypada 5 -cioro dzieci. Niestety długość życia to zaledwie 53 lat! (źródło: Damien Rwegera, antropolog).

Co ten rok przyniesie Afryce?
Wszystko pokazuje, że dużo dobrego!

Przykład z Haiti niech otwiera naszym przywódcom oczy i to szeroko!
Okazuje się przecież, że zamożne kraje skupione w G7 są w stanie anulować jednym podpisem haniebne długi Haiti; długi które skutecznie hamują rozwój większości krajów tzw. 3-ego świata! Teraz czas na inne kraje długo wyssane przez Światowy Bank, Międzynarodowy Fundusz Walutowego itp. Nadszedł czas, by powiedzieć BASTA wyzysku!

Co ten rok przyniesie Afryce?

Na reszcie ONZ pakuje walizki, by opuszczać mój kraj - nareszcie!
Owszem dokonała swoją pracę, ale również (a może przede wszystkim) wykopała sobie grób i to świadomie! Ileż afer korupcji, kradzieży, gwałtów nieletnich dzieci (chłopców i dziewcząt), braku kompetencji itd. itd.
Bilans pracy ONZ'u wypada blado w Rep. Dem. Congo.


Co ten rok przyniesie Afryce?
Wszystko pokazuje, że dużo dobrego!
Wszyscy będziemy przez jakiś czas śledzili wieści z RPA.
Mundial - puchar świata - od 11 / 06 do 11 / 08 / 2010, to wielka szansa, by naprawić ten wyblakły obraz Afryki jaki przywykliśmy oglądać w mediach!

Co ten rok przyniesie Afryce?

Szykują się wybory prezydenckie w ponad 15 krajach Afryki.
2010 rok: Angola, Burkina Faso (obecny prezydent – B. Compaore 59 lat), Republika Środkowa Afryki (obecny prezydent - gen. F. Bozize 64 lat), Wybrzeże Kości Słoniowej (obecny prezydent – L. Gbabo 65 lat), Gwinea (obecny prezydent – Kpt Moussa Dadis Camara 46 lat), Madagaskar (obecny prezydent – Andry Rajoelina 36 lat), Rwanda (obecny prezent - Paul Kagame 53 lat) i Togo (obecny prezydent – Faure Gnassingbe 44 lat).
2011 rok to kolei na Czad, Benin, Gambia, Liberia.
2012 rok pójdą do urn obywatele Senegalu, Mali, Nigru.

Pozostaje wierzyć, że wybrani w tych wyborach prezydenci otworzą oczy, by dostrzec cierpienia swoich... otworzą uszy, by słyszeć petycje swego ludu!
Salve...
 

 
“Naszym dziadkiem jest diabeł w postaci pawiana.”
Słowa te zostały wypowiedziane przez największego geniusza nauki wszech czasów...
Autora arcydzieła " O pochodzeniu gatunków " - Karola Darwina.

Pawiany to rodzaj małp wąskonosych z rodziny makakowatych; zamieszkują one otwarte tereny leśne i trawiaste Afryki.

[...] Wszyscy pochodzimy z Afryki... Wiem, parokrotnie na swoim blogu pisałem o afrykańskim pochodzeniu człowieka (Homo sapiens). Ilekroć czytam nowe doniesienia na ten temat, tylekroć będę o tym informował.

Otóż ostatnio nabyłem czasopismo "Wiedza i życie” z dnia 05 Maja 2010.
W tym numerze na stronie 53 czytamy:

Na początku 2010 roku w Muzeum Australijskim w Sydney przedstawiono wyniki badań, dzięki którym udało się odtworzyć linię rodową Karola Darwina.
Wiemy już więc, kiedy i gdzie żył najstarszy z Darwinów, kiedy jego linia opuściła Afrykę i jaką drogą dotarła do Europy, osiągając skaliste brzegi Albionu.
Dzisiejsza dokładność naszego drzewa rodowego niepomiernie zdumiałaby Karola: Ardi, Lucy, dziecko z Taung, pani Ples, chłopiec z Turkany, Mosze, Hobbit i tysiące szczątków innych, bezimiennych hominidów układają się w ciągły łańcuch...

04 lutego odczytano linię rodową samego Darwina z kilku komórek pobranych z błony śluzowej wnętrza policzka jego prapraprawnuka 48 letniego Chrisa.
Chris jest strażnikiem przyrody i przewodnikiem po Górach Błękitnych, gdzie chętnie prowadzi turystów szlakiem wielkiego przodka, który te góry odwiedził podczas podróży dookoła świata. Jest synem George’a, wnukiem Williama i prawnukiem słynnego astronoma, tez George’a, jednego z dziesięciorga dzieci Karola i Emmy* (z domu Wedgwood).
Jak widać, ojciec Chrisa i wszyscy wymienieni tu dziadkowie byli w prostej linii męskimi potomkami Karola.
A skoro tak, to wszyscy oni nosili ten sam męski chromosom Y, który Karol przekazał synom – jego zbadanie u Chrisa jest z punktu widzenia genetyków tożsame z analizą chromosomu Y samego Karola Darwina!

Przez 150 lat w chromosomie tym, w linii prowadzącej do Chrisa, nie zaszła żadna mutacja w komórkach płciowych.

Z przedstawionej w Sydney wizualizacji dowiadujemy się, że Chris (a więc i Karol Darwin), należał do tzw. haplogrupy R1b, najpowszechniejszej dziś w Europie, której najdawniejszy przodek żył przed 50 tys. lat we wschodniej Afryce.
45 tys. lat temu jeden z pra – Darwinów opuścił wraz z niewielką grupą towarzyszy Afrykę (przez Morze Czerwone – musiał być żeglarzem, używał już języka), a jego potomkowie dotarli w pobliże Mezopotamii, gdzie odłączyła się od nich – obarczona nową mutacją – grupa, która powędrowała do Iranu.
Ich następcy, gromadząc po drodze nowe mutacje, wędrowali ku północy, przez stepy Ukrainy, a potem ku zachodowi, aż dotarli – jako ludzie z Cro – Magnon do Europy, gdzie napotkali pierwotnych mieszkańców Europy – Neandertalczyków.
Jeden z Darwinów musiał więc uczestniczyć w tych kontaktach i albo sam przyczynił się do ostatecznego wymarcia tych pradawnych Europejczyków, albo uczynili to jego następcy [...]

Polecam lekturę całości tekstu na stronie 53 czasopisma "Wiedza i życie”
Salve...

*Emma - żona Karola - z domu Wedgwood była jego kuzynką pierwszego stopnia: matka Karola i ojciec Emmy byli rodzeństwem. Mieli też córki (3) z których dwie zmarły za młodu, a tylko jedna – Henrietta Emma dożyła wieku dojrzałego i wyszła za mąż, lecz zmarła bezpotomnie.
  • awatar J.K.: Wiele słyszałem o afrykańskim pochodzeniu człowieka także pod kątem cywilizacji. To o czym piszesz bardzo jednak zaskakuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar Gość: niesamowity kawałek.. nogi i biodra same wręcz rwą się do tańca.. ;) pozdrawiam (z 3-go bloku) ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od wieków bogaci wspierają biednych; początkowo robili to altruistycznie, z powołaniem, bez ukrytych zamiarów!
Od wieków bogaci okradają biednych; początkowo robili to brutalnie nie ukrywając swoich mrocznych zamiarów!

Dzisiaj strategia nabrała wyrafinowanej formy:
Akcja charytatywna albo Charity Business.

Ja jako zwykły zjadacz chleba zadaję sobie jedno a nawet dwa pytania.
Skoro tyle kasy zainwestowano w Afryce i wciąż nie widać efektów to po co dalej się pompuje pieniądze do przysłowiowej studni bez dna?
A może jest drugie dno, którego zwykły człowiek nie dostrzega?

Pewnie, że jest drugie dno… a nawet trzecie!
Zwykle mówię, że Afryka nie potrzebuje tej fałszywej pomocy, bo Afryka nie jest biedna. Tak, wiem co piszę i podkreślam AFRYKA NIE JEST BIEDNA. Raport (44 strony z marca 2010 br.) specjalistów ds. finansów pod kierownictwem Dev Kar i Devon Cartwright - Smith pisze o kolosalnej sumie, która wyparowała jak kamfora z 53 krajów mego kontynentu.

Od roku 1970 do 2008 zniknęło 1 800 miliardów $ US, czyli 50 miliardów $ rocznie!
Przypomnę tylko, że 11 miliardów $ US wynosiło zadłużenie Afryki w latach 70-tych; 540 miliardów $ US w 2002 roku! 50 -krotny wzrost zadłużenia w ciągu 32 lat; ponad 16 miliardów $ US corocznie!

Matematycznie rzecz biorąc w 2008 r. zadłużenie Afryki wynosiłoby 636 miliardów $ US. Zestawiając zadłużenie Afryki (636 miliardów $) oraz sumę, która zniknęła z tego kontynentu ( 1 800 miliardów $) w tym samym okresie tj. 1970 r. – 2008 r. wyłania się zdumiewający obraz i wniosek nasuwa się sam – Afryka nie jest taka biedna jak niektórzy wmawiają nam!

Ja jako zwykły zjadacz chleba zadaję sobie jedno a nawet dwa pytania.
Skoro tyle kasy zainwestowano w Afryce i wciąż nie widać efektów to po co dalej się pompuje pieniądze do przysłowiowej studni bez dna?
A może jest drugie dno, którego zwykły człowiek nie dostrzega?

Pewnie, że jest drugie dno… a nawet trzecie, czwarte itd. itp.

No war, no Job… cyniczne, ale niestety prawdziwe.

W moim kraju, w samym rejonie Kivu, znajduje się ponad 1 000 organizacji międzynarodowych o charakterze filantropijnym a mimo to postępu nie widać!
MONUC – misja ONZ w Rep. Dem. Congo – to największa operacja w Afryce.
Księgowość tej organizacji pozostawia wiele do życzeń; kontrolerzy m. in. Guy Gweth i David Beylard zanotowali rażące nieprawidłowości.
W ciągu 10 lat (1998 / 2008) ONZ przeznaczyła jedynie 1,3 miliardów $ US na faktyczną pomoc humanitarną, a dostała na ten cel 17 miliardów!
Reszta pieniędzy poszła na zakupy luksusowych telefonów, samochodów terenowych, willi, zarobki personelu itd.
Ponadto, organizacje te mają dziwne kryteria rekrutacji swoich koordynatorów.
Sztab wspomnianych koordynatorów składa się – o dziwo - wyłącznie z osób o kaukaskim typie urody – biali.
Zarobki tych kadr stanowią nawet 80 % budżetu większości wspomnianych organizacji.
Nic dziwnego, że te organizacje rosną jak grzyby po deszczu.

No war, no job…
Cyniczne, ale niestety prawdziwe.
Obserwuje się na miejscu – O ironio, że to ci koordynatorzy / personel zyskają bardziej niż miejscowa ludność, która widzi ich ekskluzywne wille, nowsze samochody terenowe (Jeep 4x4), ich powiązania mafijne* oraz ich słabość do dziewczynek i chłopców (pedofilia!).
No war, no job…

Na zakończenie przytoczę fragment wypowiedzi Pani Marie Pierre Caley, współzałożycielka ACTED - francuska organizacja ds. pomocy technicznej i rozwoju, która w ciągu zaledwie 7 lat istnienia osiągnęła 100 milionów € budżetu:
„… rynek pomocy humanitarnej w Afryce jest już nasycony i tym samym bardzo konkurencyjny. Nie ma tu już miejsca na uprzejmości oraz dobrych ludzi. Musimy mieć przedsiębiorczą strategię i, aby przeżyć, trzeba przytyć.”
Salve…

* ONZ dostał raport, który pokazuje powiązania mafijne niektórych z organizacji humanitarnych, które zamiast nieść pomoc zajmowały się handlem broni, kamieni szlachetnych itp. Raport oskarża m.in. organizacje Fundacio Solivara (Hiszpania) oraz Inshuti (Włochy).
  • awatar yeah, bitch: @gość: jakie to jest żałosne -,-". rasista pierdolony !
  • awatar emily21: @gość: Ale jestes plaski , plytki i debilny. Az wstyd mi za takich ludzi w Plsce :/
  • awatar Gość: jebać mudżynów !!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jestem członkiem plemienia Bashi ludu Bantu.
Moja kultura afrykańska zaleca 40 dni żałoby.
W duchu tego zwyczaju nie zamieściłem żadnego wpisu przez 40 dni.

Żałoba to czas zadumy,
wtedy łatwo i dobitnie zdajemy sobie sprawę z kruchości naszego istnienia... wtedy odkrywamy wielkość zmarłej osoby... wtedy sumienie dokucza nam najbardziej - czy nie można było tego dokonać wcześniej jak jeszcze żyła?

W Afryce podczas żałoby mają miejsce różne rytuały:
Jedni obcinają włosy do zera wszystkim bliskim (kobietom również) zmarłej osoby; to znak smutku!
Inny rytuał polega na tym, że bliscy zmarłej osoby muszą koniecznie płakać w przeciwnym razie ludzie powiedzą, że ten który nie płacze to on jest sprawcą śmierci...
Trzeba więc płakać, im głośniej tym lepiej.

W Polsce zaobserwowałem mniej więcej podobne podejście. Otóż podczas żałoby trzeba koniecznie wywiesić flagę z czarnym paskiem. Ten kto tego nie uczynił jest oskarżony o brak patriotyzmu.
Czyżby?
Warto pamiętać, że niektórzy są patriotami na co dzień, własnym życiem i postępowaniem a nie tylko przy okazji.

"Memento homo quia pulvis est et in pulveris reverteris" - żałoba to czas zadumy, obyśmy skorzystali z tego i postanowili poprawę.
Salve...
  • awatar Paul RUNIGA: cd. Bashi, w liczbie pojedynczej „Shi”, „Mushi” to jedna z trzech głównych grup etnicznych (Bashi, Barega, Banande) zamieszkujących miasto Bukavu i pobliskie wsie Walungu, Ngweshe, Kabare, Mwenga, Uvira, Nyangezi i Butembo. Władzę sprawuje Mwami, czyli król wspomagany przez radę starców (starszyzna). Głównymi zajęciami w tej grupie są rolnictwo (uprawa manioku -Manihot esculenta , fasoli, sorgo -Sorghum bicolor , kukurydzy, słodkich ziemniaków - Ipomoea batatas, ziemniaków - Solanum tuberosum, bananów, igname - Dioscorea,) oraz hodowlę przeważnie bydła (rasa zebu), kóz, świń, królików i drobiu. Członkowie tego plemienia są niezwykle dumni z siebie ;) Salve..
  • awatar Paul RUNIGA: Witam, Plemienie „Bashi” liczy sobie 4 milionów członków w Afryce (statystyki z 2004 roku). Członkowie tej grupy, czyli „Bashi” można zdefiniować jednym zdaniem: Mulangane, czyli miłujcie się wzajemnie. Jestem członkiem plemienia Bashi ludu Bantu. Słowo "Ntu" znaczy -"osoba", a "Bantu" - "ludzie"; przedrostek „Ba” oznajmia, że słowo następuje w liczbie mnogiej; analogicznie, określenie ”Shi” to liczba pojedyncza, dodając prefiks „Ba” tworzymy liczbę mnogą tj. „Bashi”, czyli ludzie należące do plemienia „Shi”. cdn.
  • awatar FioletowaKraina: :) A co oznacza to plemienie Bashi?? bo mówią na mnie tak i tak też piszą mój pseudonim, więc jestem ciekawa co kryje się pod tym słowem :) Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Katastrofa samolotu prezydenckiego.
Zginęła elita polityczna RP z parą prezydencką Lech i Maria Kaczyńscy!
Wszystkim Polakom wyrazy współczucia. Requiescat In Pacem / R.I.P
Salve...
  • awatar Gość: No tak... Niby tragedia... Tylko nie bardzo rozumiem to zdjęcie... Co ono ma wspólnego z tą tragedia? :P
  • awatar $ponsor: czy nie tragedia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od wieków bogaci wspierają biednych.
Początkowo robili to altruistycznie, z powołaniem, bez ukrytych zamiarów!
Na takiej pomocy skorzystała zniszczona wojnami Europa – plan Marshall.

Od wieków bogaci okradają biednych.
Początkowo robili to brutalnie nie ukrywając swoich mrocznych zamiarów!
Przekonała się o tym naiwna wówczas Afryka – niewolnictwo, kolonializm itp.

Nadal Afryka przekonuje się o tym tyle, że teraz strategia nabrała inną wyrafinowaną formę - Akcja charytatywna albo Charity Business - jak słusznie zauważa ekonomistka Dambisa Moyo (autorka książki Dead Aid).

W 2008 roku pomoc - O ironio - do krajów biednych wynosiła bagatela 120 miliardów $ US. Do tej sumy trzeba doliczyć 1 000 miliardów $ US, które bogate kraje zachodnie wysłały do biednych krajów tzw. 3-go świata w ciągu 50 ostatnich latach.

Te wszystkie sumy robią wrażenia.
Ja jako zwykły zjadacz chleba zadaję sobie jedno a nawet dwa pytania.

Skoro tyle kasy zainwestowano w Afryce i wciąż nie widać efektów to po co dalej się pompuje pieniądze do przysłowiowej studni bez dna?
A może jest drugie dno, którego zwykły człowiek nie dostrzega?

Akcje charytatywne / filantropijne dziś zatraciły swoje szlachetne dążenie do niesienia pomocy biednym a przekształciły się w prawdziwe korporacje (fundraisers / storytellers / PR), agencje szpiegowskie (PsyOps / Psywar), agencje towarzyskie!

Pomoc charytatywna zazwyczaj leży w gestii organizacji pozarządowych ONG, które w większości przypadków stanowią wylęgarnię rozpusty, grabieży, korupcji itp.
Ponad 70 % tychże organizacji są sfinansowane (oczywiście nieoficjalnie) przez polityków i przedsiębiorców zatem stały się narzędziem w ich rękach.

Amerykański finansista, jeden z najbardziej znanych spekulantów walutowych, George Soros jest głównym sponsorem , 22 000 € w roku 2007, czyli 12% budżetu organizacji o nazwie Sherpa. Pieniądze przekazuję poprzez fundację Open Society.
Prawie wszystkie ONG nie mają jasno przeprowadzone księgowości,
prawie wszystkie nie przekazują list swoich donatorów - oprócz Transparenty International z siedzibą w Berlinie, która jawnie informuje o swoich dobroczyńcach.

Ja jako zwykły zjadacz chleba zadaję sobie jedno a nawet dwa pytania.
Skoro tyle kasy zainwestowano w Afryce i wciąż nie widać efektów to po co dalej się pompuje pieniądze do przysłowiowej studni bez dna?
A może jest drugie dno, którego zwykły człowiek nie dostrzega?
Salve...
CDN.
  • awatar Gość: Czytaj http://grypa666.wordpress.com/2010/04/02/zydowska-rozgrywka-finalowa piszą o czarnych
  • awatar Gość: Nie ma sprawiedliwości na świecie.. Ale jeśli choć 1zł. z ofiarowanych przeze mnie datków trafi do jakiejś osoby w potrzebie - to i tak uważam, że warto.. (O nieuczciwości organizacji charytatywnych wiemy wszyscy, jednak niestety mamy zbyt małą wiedzę na temat sposobów dotarcia do ludzi potrzebujących - czy to na Haiti, w Afryce, a w przyszłości być może i na księżycu..)
  • awatar Gość: czekam na dalszy ciag, pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zostałem zaproszony, by porozmawiać z młodzieżą (gimnazjalistami) miejscowej szkoły na temat rasizmu wśród ludzi.
Skąd to się wzięło?!

Zastanawiam się jak mam rozmawiać o czymś, co nie istnieje…
Rasizm / rasa - w odniesieniu do ludzi - co to jest?

Rasizm z definicji to pogląd oparty na przekonaniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej i intelektualnej ras ludzkich, łączący się z wiarą we wrodzoną wyższość jednej rasy.

Powtarzamy jak papugi (z całym szacunkiem) „rasizm / rasa” nie zdając sobie sprawy, że robimy z siebie półanalfabetami wszak idiotami!
Rasizm / rasa, co to jest?

Ostatnie doniesienia naukowe potwierdzają, iż pojęcie ”rasa” nie znajduje pokrycia ani w genetyce / dr Spencer Wells, ani w antropologii / dr C. A. Diop, ani w Biblii a jedynie w umysłach zakompleksionych ideologów wszak ksenofobów i sobie podobnych.

Podziały rasowe - w odniesieniu do ludzi - są całkowicie sztuczne i nie mają żadnego uzasadnienia naukowego.
Wszyscy pochodzimy od wspólnego przodka, wszyscy jesteśmy Afrykanami.
Zatem podział ludzi na rasy nie ma sensu bytu, chyba, że dla ideologii?!

Rasizm,
czyli teoria oparta na wyższości jednej, lepszej "rasy" nad inną, gorszą wyrządził dużo złego na świecie szczególnie w Afryce. Duża w tym zasługa negrofobicznej ideologii eurocentrystów myślicieli z Niemiec, Francji, Anglii m. in. Kant, Cuvier, Friedrich Hegel, Gobineau, Levy – Bruhl itp.

Polak, Masaj dwa bratanki!
Pod względem genetycznym Polak może się różnić od innego Polaka bardziej niż od Masaja (czyt. Afrykanina)!
Wszyscy pochodzimy od wspólnego przodka, wszyscy jesteśmy Afrykanami.
Podział ludzi na rasy nie ma sensu bytu, chyba, że dla ideologii!


W związku z powyższym będę rozmawiał z młodzieżą o ksenofobii, nietolerancji wobec innych zamiast o rasizmie!
Salve…

Polecam polskie czasopisma:
• Focus nr 1 styczeń 2007 DNA rasy ludzkie nie istnieją.
• Mapowanie historii ludzkości ( Steve Olson )
• Newsweek Polska 6 / 2006 str. 64 Geny DNA ujawnia przodków.
• Wiedza i życie 8 sierpnia 2006 str. 50 Wszyscy jesteśmy Afrykanami.
• Rzeczpospolita / marzec 2007 Odyseja rodzaju ludzkiego film DVD.
• Świat nauki wyd. specj. nr 3 / 2003 Ewolucja człowieka, nowe spojrzenie
• Focus nr 4 / kwiecień 2006 str. 52 Skąd przychodzi człowiek, czyli ślady zostawione w genach.
• Wprost nr 25 / Czerwiec 2005 str. 84 Ucieczka z Afryki – wszyscy jesteśmy potomkami 550 samic.
  • awatar J.K.: Świetny artykół. Zgadzam się,że rasy to termin naciągany. Bez względu na to czy w to wierzymy faktem jest,że rasizm to jedna z najbardziej bezsensownych i okrutnych rzeczy wymyślonych przez człowieka
  • awatar KardashJAN: A według mnie likwidacja terminu rasa to wynik nadmiernej poprawności politycznej, popadanie z jednej skrajności w drugą. Różnice między populacjami lokalnymi istnieją! Jenak ze względu na to, że człowiek to jedyne zwierze, które wytworzyło kulture badanie tych różnic jest bardzo trudne tak aby uniknąć wartościowania poszczególnych populacji
  • awatar Paul RUNIGA: Witam, Dziękuję Golden Arrow, damy radę he he. Bartek, widzę że doleciałeś do siebie... chciałbym podziękować za miłe spotkanie. Ucieszyłem się z naszego spotkania tym bardziej, że mamy wspólnego ulubionego pisarza tj. R. Kapuściński. Czytam wciąż Twoją bogato udokumentowaną pracę i dowiaduję się nieco nowych rzeczy - ostatnio o Seydou Keita. Niedawno mój kochany synek Amani oglądając Twą pracę zadał pytanie odnośnie tej fotografii z krokodylem i małym dzieckiem! Faktycznie fotografia (jako dziedzina) ma swoją wymowę i może wiele. Swoje uwagi przekażę prywatnie jak obiecałem. Pozdrowienia dla Twej ślicznej małżonki. Niech żyje Black & White. Salve...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Bóg odwiedza Noego i powiada:

Znów ziemia stała się przeludniona i rozwiązła.
Zbuduj arkę, zgromadź parami wszystkie zwierzęta ziemi oraz zamieść tam parę dobrych ludzi albowiem niedługo prowadzę na tę rozpustną ziemię ulewy przez 40 dni i 40 nocy i zniszczę wszystko, czego nie zabierzesz do arki.

Parę miesięcy później Bóg pojawia się u Noego i zauważa jedynie kadłuba arki.

Ależ, Noe, jutro zaczynają się ulewy a ty prawie nic nie zrobiłeś?!

Wybacz, Panie Boże,
próbowałem wszystkiego, ale czasy niestety się zmieniły!

Próbowałem zbudować arkę...
ale okazuje się, że dziś trzeba najpierw uzyskać pozwolenie na budowę. Mało tego, inspektor budowy zaczął mówić o jakieś wymogi przeciwpożarowe!

Próbowałem zbudować arkę...
ale moi sąsiedzi założyli związek i zaczęli protestować.
Ponoć budowa kadłuby na moim podwórku zasłania im widok na miasto. Zgłosiłem się do negocjatora, byśmy polubownie załatwili sprawę, ale ten mi powiedział, że najlepiej jak zbuduję arkę na morzu; ja jemu mówię, iż to nie potrzebne, bo morze przypłynie do mnie.
Patrzył na mnie jak na wariata i mi nie uwierzył.

Wyrąb drzew potrzebnych do budowy arki napotkała opór ze strony ekologów, green peace’u, FSC (Forest Stewardish Council) i różnych organizacji; niby prowadzę rabunkowe wycinki lasu.
Ministerstwo Środowiska z kolei zarzuca mi, że niszczę i zagrażam gatunki zwierząt. Tłumaczyłem, że to wręcz przeciwnie, zamierzam właśnie ocalić te zwierzęta; popatrzyli na mnie jak na wariata!

Ledwie co zacząłem zbierać zwierzęta parami jak zgłosiła się do mnie organizacja ochrony praw zwierząt, WWF (Word Wild Foundation) i oskarżyli o okrucieństwo wobec zwierząt. Ponoć nie wolno zwierzęta izolować od swego naturalnego siedliska.

Fiskus i CBŚ skonfiskowały cały mój majątek.
Stwierdzili, że szykuję się do ucieczki z kraju teraz, kiedy ciąży na mnie prokuratorski zarzut posiadania zwierząt pod ścisłą ochroną.

Ministerstwo pracy oskarża mnie o nielegalne zatrudnienie; związki zawodowe nie pozwoliły, abym zatrudniał własne niepełnoletnie dzieci, ponoć muszę zatrudnić wyszkoloną tudzież wykwalifikowaną załogę.

Wybacz, Panie Boże,
przerosło mnie to wszystko i zabrakło mi siły.
Toteż zrezygnowałem z tego projektu budowy arki.

Natychmiast chmury ustąpiły miejsce słońcu.
Noe zdziwiony - Panie Boże, czyżbyś zrezygnował ze zniszczenia ziemi?

Nie widzę takiej potrzeby, zarzekał się Bóg, urzędy zrobią to za mnie.
Salve...
  • awatar aaangieeee27: Pozdrawiam...
  • awatar Gość: Tak to juz jest, tzw 'praktycznosc' i 'profesjonalizm' zastepuja zdrowy rozsadek. Ale to typowe dla polskiej biurokracji. Przynajmniej w miejscu gdzie teraz jestem spoleczenstwo probuje byc pomocne i uprzejme. Wyzszy stopien swiadomosci spolecznej i wieksze serca? Kto wie.
  • awatar biological: czy na arcebyli jacys arcy geje?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Na tajnych kontach znajduje się od 1,7 do 11,5 biliona dolarów - szacuje Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).
Pieniądze te mogą pochodzić z malwersacji finansowych, czyli po prostu z kradzieży.

Jak łatwo i legalnie można kraść!
Wystarczy mieć dobrego prawnika albo dobre kontakty / układy z politykami i po sprawie! Możesz odtąd naginać śmiało prawo, wyginać śmiało ciało i wypychać śmiało konto!

Konto w banku, najlepiej w Szwajcarii - tajemnica bankowa!
Bank w raju - podatkowym rzecz jasna raju.
W tej krainie wiecznej szczęśliwości aniołowie znają jedno hasło:
„Greed is good” albo „greed is god” i całym sercem służyć będą mamonie.

Zawodowi złodzieje w krawatach; kapłani konsumpcjonizmu, zwolennicy hedonizmu, hemoroidy kapitalizmu.

Radowałem się potwornie na wieść, że USA poczuły dyskomfort z powodu nasilających się hemoroidów i szukają skutecznych ekonomicznie leków w Szwajcarii - właściwie w banku UBS - który przekazał dane 4450 klientów ukrywających swoje nieopodatkowane majątki przed amerykańskimi urzędami skarbowymi.

Uradowałem się niesamowicie na wieść, że Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapłaciła 2,5 miliona euro byłemu pracownikowi genewskiego oddziału banku HSBC, by uzyskać dostęp do danych klientów, którzy unikając podatków w Niemczech - ulokowały swoje nieopodatkowane oszczędności w Szwajcarii.

Dane osobowe osób unikających płacenia podatków w Niemczech są już w rękach naszego zachodniego sąsiada. Kolejne państwa chcą uzyskać do nich dostęp, licząc także na wpływy budżetowe z tytułu zaległych podatków.
Rządy Belgii, Holandii oraz Austrii już wyraziły zainteresowanie danymi z płyty kupionej przez Niemców. Niebezpieczny precedens, jaki ustanowiła RFN, może zwiększyć liczbę ataków na banki, nie tylko szwajcarskie.

I dobrze!
Ucieszę się nielicho na wieść, że wszystkim tym podatkowym przestępcom grozić będą procesy i kary na miarę swoich czynów…
na wieść, że wszystkie banki i tzw. raje podatkowe będą pod ścisłym nadzorem CIA, FBI, FMI, OECD, CBA, CBŚ, KGB …
Niech wszystko będzie jawne i jasne!

Afryka ucierpiała (i wciąż cierpi) niesamowicie z tych przestępstw podatkowych; tyle milionów leży w bankach Szwajcarii... miliony od dyktatorów afrykańskich!
Salve...
  • awatar gwiazdkipop: http://www.123konkurs.pl/pl/partnersprogram/39611.html ********************************************************************************** polecam ten serwis strona utrzymuje sie z reklam wystarczy tylko codziennie sie logowac aby otrzymac punkty a później wymieniać je na nagrody!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Henryk Sienkiewicz,
laureat literackiej nagrody Nobla,
autor trylogii - Ogniem i mieczem / Potop / Pan Wołodyjowski.

Co Sienkiewicz ma wspólnego z byciem Afrykaninem?
Otóż to, że inspiracje dla kreacji swoich głównych bohaterów autor zaczerpnął z powieści "Trzech muszkieterów”.

I co z tego?

Otóż to, że autor powieści "Trzech muszkieterów” nazywał się Aleksander Dumas i był dumny ze swego afrykańskiego pochodzenia.
Był wnukiem afrykańskiej niewolnicy!

Pradziadek Aleksandra Dumas, szlachcic Antoni Aleksander Davy de la Pailleterie, osiadł się na Dominikanie, gdzie dnia 27 marca 1762 roku, czarna niewolnica Marie - Cessette Dumas urodziła mu syna - Tomasza Aleksandra (posługiwał się nazwiskiem swej mamy - Dumas).

W 1792 roku generał Tomasz Aleksander Dumas ożenił się z Marie-Louise Labouret, która dnia 24 lipca 1802 r. urodziła mu syna Aleksandra - Aleksandra Dumas - autor "Trzech muszkieterów".

Co Sienkiewicz ma wspólnego z byciem Afrykaninem?
Otóż to, że inspiracje dla kreacji swoich głównych bohaterów autor zaczerpnął z powieści "Trzech muszkieterów”.

I co z tego?

Otóż to, że podobieństwo powieści "Trzech muszkieterów” Aleksandra Dumas oraz Trylogii Henryka Sienkiewicza jest takie uderzające, że zahacza o plagiat.
Niezwyciężony i kochliwy Wołodyjowski = D’Artagnan; olbrzymy i przemiły Podbypiątka = Porthos; bohaterski i idealny przyjaciel Skrzetuski = Athos.

I co z tego?

Niech pomyślę... to samo pytanie zadałbym chętnie Safy Nebbou reżyserowi filmu „ Inny Dumas”, który wchodził na ekranie we Francji teraz w lutym 2010 r.
W tym filmie postać Aleksandra Dumas – wnuk czarnej afrykańskiej niewolnicy, gra biały aktor tj. Gerard Depardieu.
Gdzie tu autentyczność, uczciwość … szacunek do faktów historycznych?

Henryk Sienkiewicz był Polakiem i niech tak zostanie zapamiętany.
Aleksander Dumas był wnukiem czarnej kobiety także niech tak będzie zapamiętany!


Aleksander Dumas, wnuk afrykańskiej niewolnicy, natchnął wielu innych polskich pisarzy:
* Czterej Pancerni i Pies Janusza Przymanowskiego; młody żołnierz Janek = D'Artagnan; olbrzym Gustlik = Porthos; kapitan arystokraty = Athos.
* Muszkieter z Itamariki Michała Rusinka (1955 r.).

Aleksander Dumas najbardziej był zafascynowany teatrem toteż napisał kilka sztuk teatralnych oraz powieści (m. in. kapitan Paul).

Do jego najsłynniejszych książek zaliczamy:

* Trzech muszkieterowie (1844 r.)

* Dwadzieścia lat później (1845 r.)

* Hrabia Monte Christo (1844 r.)

* Czarny tulipan (1850 r.) i wiele wiele innych!
Salve...
 

 
Królik jak wygląda każdy z nas wie.
Jest płochliwy, nieufny i bywa sprytny (w bajkach rzecz jasna).
Ma bardzo długie uszy dzięki temu słyszy wszystko; prawie wszystko.
Strach cokolwiek powiedzieć przy króliku, bo jutro może na Ciebie donosić!

Pędzący królik…
Tak jak sama nazwa podpowiada pędzi.
Po prostu pędzi, bo lubi chemię… trzeba przecież wspierać naukę.
Pędzący królik pędzi w zaciszu nocnym, najlepiej w lesie bez świadków niechajże państwowym lesie, tu ma się wrażenie, że to legalna działalność gospodarcza.

Co pędzi?
PO co albo PiS co i kiedy?

Pędzący królik pędzi w nocy wtedy odbiór jest wyraźny, toczy się bez zakłóceń! Odbiór przepisów = haczyków, składników = rozmów i w końcu produktu końcowego w postaci czystej z promilami wódy = nagrania , musi przebiegać bezawaryjnie, bezstresowo, anonimowo.
Odbiór wszelkich rozmów jest wyraźny, o czym się przekonali na własnej skórze Grzesio, Rysio, Miro i spółka.
Co za pech… a nie lepiej było się spotkać w pędzącym żółwiu?

Żółw jak wygląda każdy z nas wie.
Jest opanowany, bardzo powolny i gruboskórny (w zależności od bajki).
Żółw spieszy się bardzo powoli przeto zanim zgłosi cokolwiek komukolwiek może być za późno; wykroczenie może już być przedawnione… zapomnieli o tym Grzesio, Rysio, Miro i spółka.

I dobrze, bo byśmy nie usłyszeli o tej aferze bazardowej, wróć, hazardowej!
Byśmy nie mieli przyjemności za darmo (chyba, że płacisz abonament) śledzić wywody komisji śledczej. Niektóre odpowiedzi są tak enigmatycznie przekazane, że słuchacz / widz nie wie czy wie, że nie wie i vice versa!

Ja bym zaczął przesłuchanie od pytania:
Panie pośle co jest cięższe, kilogram gwoździ czy kilogram makulatury?

W zależności od udzielanej odpowiedzi bym wiedział, czy jest sens ciągnąć dalej. Jeśli padłaby odpowiedź, że kilogram gwoździ, to bym wiedział, że logika jest mocnym punktem posła.
Przecież gwóźdź to metal, metal jest najcięższy a poza tym metal może być szlachetny! I o to przecież chodzi, byśmy dotarli do szlachetności w przesłuchaniu.

A makulatura?
Wiemy do czego czasami służy.
Komisja nie jest po to, by rozmawiać o anatomii człowieka!
Chyba, że (tak jak nieraz bywa) komisja ma wszystko i wszystkich w d….

Pędzące króliczki!
To dopiero by była afera… dużo graczy z wyższych kiedyś sfer.
Wyobrażam sobie scenariusze:

Każdy może mieć swoją 13-stkę / reżyserii Romana.

Seks samoobrony w wielkiej wsi / reżyserii Andrzeja & Stasia.

Rozporek, ogórek kiszony i wolontariuszka w białym domu / reżyserii Billa.

Agent Tomek 0007 u Beaty, czyli POsłanka na podsłuchu / reżyserii Cebea.
Salve…
 

 
Oglądaliśmy tragiczne relacje z trzęsienia ziemi na Haiti...
Oficjalne dane mówiły o 170 tys. zabitych; najnowsze o 200 tysiącach!
Premier Haiti powiedział, że podczas wstrząsów zniszczonych zostało 250 tysięcy domów i około 30 tysięcy przedsiębiorstw.
Wzruszaliśmy się - i słusznie -, kiedy oglądaliśmy relacje tej tragedii w telewizji…

Większość stacji (w tym TVP1) podpowiadała, że Haiti należy do krajów najbiedniejszych naszego świata – to fakt! Cieszyłbym się bardziej, gdyby nasza stacja TVP1 rozwinęła wątek i podjęła próbę wytłumaczenia skrótowo dlaczego tak się stało!

Haiti słynęła kiedyś z plantacji trzciny cukrowej, kawy...
Przecież Haiti, kiedyś liczyła się w eksporcie ryżu na świecie...
Haiti to druga najstarsza republika po USA na zachodniej półkuli…
Haiti to jedyne państwo w historii utworzone przez byłych niewolników!

Koszmar Haiti zaczyna się w roku 1804...
Haitańczycy (niewolnicy z Afryki) wspomagani przez niektórych białych - wśród których Polacy - siłą żądają od Francji Napoleona B. niepodległość hic et nunc.
To był cios w czułym punkcie Francji...
Gniew...
mściwość...
urażona duma...
Francja w amoku... nie rozumie jak ci dzikusy mogą być niewdzięczni.
Trzeba wobec tego ich surowo ukarać; unicestwić małym ogniem, na raty!

Koszmar Haiti poszerza się w roku 1825…
Haitańczycy doświadczają na własnej skórze, co to jest zadłużenie z punktu widzenia Francji i sojuszników, czyli tzw. cywilizowanego świata.

Nie do wiary, dawni niewolnicy muszą zapłacić swoim katom Francuzom odszkodowania za to, że są wolni; uwolnili się od swoich katów! Odszkodowanie to bagatela 150 milionów franków w złocie.

Kuriozum, fenomen nie do pomyślenia!
To jakby Niemcy zażądali odszkodowania od Polaków za to, że opuszczali Polskę…

Haiti, by zapłacić taką niebotyczną sumę, musi zaciągnąć kredyty w bankach zachodnich m.in. Francji, USA oraz Niemiec. Haiti przeznaczała na zapłacenie kredytu 80 % budżetu państwa , przypomina Pani Alex von Tunzelmann, Brytyjski historyk.

122 lat później, czyli w 1947, Haitańczycy zapłacili zaledwie 60 % haniebnego zadłużenia (90 milionów franków)…
Prezydent kraju Aristide, nie wytrzymując biedy i wyzysku swoich podwładnych przez bezduszną Francję, podejmuje próby negocjacji z Francją w roku 2003. Parę miesięcy po tej próbie, przestaje być prezydentem wskutek zamachu stanu. Zbieg okoliczności?

Timeo Danaos et dona ferentes.

Koszmar Haiti pogłębia się w roku 1995…
Wkraczają wówczas do akcji cyniczne i aroganckie organizacje FMI (Międzynarodowy Fundusz Walutowy) i Bank Światowy - obrazowo polityka kija i marchewki!

FMI złożyła Haiti propozycję nie do odrzucenia.
Dostaniecie kredyt pod warunkiem, że zgodzicie się na obniżenie cła na ryż z 35 % na 3%.
Wujek Sam zaciera ręce; to USA skorzystały na tej obniżce cła zwiększając swój rynek zbytu. W 2005 roku 3/4 skonsumowanych na Haiti misek ryżu pochodziło właśnie z USA! O ironio… Haiti, która kiedyś liczyła się w eksporcie ryżu teraz importuje ryż z USA.

Wszyscy oglądaliśmy tragiczne relacje z trzęsienia ziemi na Haiti...

Większość stacji (w tym TVP1) podpowiadała, że Haiti należy do krajów najbiedniejszych świata…

warto by było wspomnieć jednym zdaniem o tej rabunkowej gospodarce Francji i spółka.
Salve…
  • awatar Gość: ciekawe czy francuzi tez niosa pomoc dla Haiti i jak sie z tym czuja?
  • awatar Paul RUNIGA: Witam, Zazwyczaj w takiej sytuacji słowa nic nie znaczą. Pozwolisz niemniej, abym złożył szczere kondolencje... wyobrażam sobie jaki to cios stracić bez ostrzeżenia dziecko. Dużo wytrzymałości i modlitwy... każdy z nas ma swój krzyż; warto go nieść w pokorze i ufności. Dużo zdrowia i lepszego jutra życzę Wam. Ps. Dziękuję za pozdrowienia i życzenia.
  • awatar Gość: Straszne to wszystko ale ja mam swój koniec świata,często tu zaglądałam,mój mąż pochodzi z Nigerii.Teraz zaglądam bo Ci zazdroszczę,20.01.2010 roku umarł nasz ukochany syneczek Tony,miał 9 miesięcy,nagle bez ostrzeżenia w kilka godzin straszna choroba zabrała nam zdrowe,śliczne dziecko.Zawsze zaglądałam tu jak byłam w ciąży,patrzyłam na Twojego synka i cieszyła się że mój będzie też taki śliczny,zajrzę tu jeszcze czasem,jak serce przestanie boleć.Życzę dużo zdrowia dla Was,ucałuj synka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ten weekend, właśnie teraz dojdę do mety.
Przynajmniej mam taką nadzieję.

Po intensywnym kursie systemem zaocznym, nadszedł czas na egzaminy...
Teoria, czyli budowa anatomiczna człowieka z naciskiem na układ mięśniowy człowieka - w sobotę.
Praktyka, czyli pokaz i omawianie poszczególnych ćwiczeń na każdą partię mięśni - w niedzielę!

Mam zaszczyt uczęszczać na kurs prowadzony przez wielokrotną Mistrzyni Polski i Europy oraz wicemistrzyni świata Pani H. Kunicka.
Mam nadzieję, że zdam za pierwszym razem...
Zdaję sobie sprawę, że będzie ciężko!

Nauczyłem się dużo podczas tego kursu...
zrozumiałem, że na siłowni nie wystarczy podnosić ciężary...
trzeba przede wszystkim wiedzieć ile, kiedy i jak!

Nadszedł czas, by uwieńczyć ten trud dyplomem instruktora Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu.
Trzymam kciuki za siebie!
Salve...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Polska ma mocne więzi z Afryką.
Co ważne, nie są one poplamione krwią niewolnictwa, kolonializmu itp.

* Święty Maurycy to szczególna postać w historii Polski.

Włócznia tego afrykańskiego centuriona została wręczona przez Ottona III Bolesławowi Chrobremu podczas zjazdu gnieźnieńskiego, stając się w ten sposób jednym z insygniów władzy królów polskich -jedną z największych relikwii państwa polskiego.
Święty Maurycy, ciemnoskóry dowódca legii tebańskich poniósł męczeńską śmierć, odmawiając złożenia ofiary pogańskim bogom.

* Generał Władysław Jabłonowski (1769 - 1802).

Wśród dowódców Polaków znajdziemy Afrykanów i to już w latach 1802 (za panowanie Napoleona Bonaparte’a); mowa o generale Władysławie Jabłonowskim.

* Aleksander Denis.

Afrykanin, który służył na dworze biskupa krakowskiego, a później został starostą! Ożenił się z kobietą z podkrakowskiej wsi, z którą miał syna. Pierwsze małżeństwo polsko-afrykańskie!

* Jan Lapierre.

Afrykanin, były kamerdynera Tadeusza Kościuszki.
Za zasługi dla naczelnika oraz za oczytanie i znajomość kilku języków, został mianowany skarbnikiem księcia Dominika Radziwiłła.

* Ira Aldridge.

Aktor w tragicznych rolach szekspirowskich szczególnie w Otellu.
Od 1852 roku występował m.in. w Krakowie, Warszawie, Poznaniu i Łodzi, gdzie nagle zachorował i zmarł 7 sierpnia 1867. Tam też spoczywa na cmentarzu ewangelickim.

* Ksiądz Daniel Farimden Sorur.

Pierwszy afrykański ksiądz na polskiej ziemi.
Jeden z księży odprawiających mszę przy ołtarzu w kościele Św. Barbary podczas uroczystości pogrzebowych Adama Mickiewicza w Krakowie w 1890 roku. Wiele lat później zostanie ogłoszony błogosławionym przez papieża Jana Pawła II.

Większe mocarstwa z Chinami i USA na czele…
Kraje zachodnie i zazwyczaj zachłanne z Francją na czele…
zaciekle ubiegają się, różnymi nierzadko niekonwencjonalnymi metodami, o względy Afryki. To nic dziwnego...
Afryka jest przecież prawdziwą żyłą złotą światowych zasobów naturalnych.

Jako Polak zadaję sobie pytanie, gdzie Polska w tym wyścigu?
Przecież Polska ma mocne więzi z Afryką, i co ważne, nie poplamione krwią niewolnictwa, kolonializmu!
Salve…
  • awatar Gość: fajne sa te afrykansko-polskie zwiazki , rodza sie cudne dzieci, mam taka malutka czekoladke !!!!!!
  • awatar Gość: @bea: zamknij sie lachonie
  • awatar bea: Jest i Niunio :* Pozdrawiam Was Panowie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ten rok zaczął się dla mnie fatalnie.

Wszystko pod górkę...
nic się nie układa po mojemu...
ciągle jakieś niemiłe niespodzianki...

Ale co tam!
To co mnie nie zabije to wzmocni.
Żyję myślą, że jutro będzie lepiej i mimo trudności idę do przodu.
Truchtem, ale byle do przodu... jutro będzie lepiej, wszak musi być!

Dum spiro, spero!
Cieszę się, że oddycham btw jutro jadę na pogrzeb.
Pewnie jutro będę miał sposobność zadumać nad życiem i śmiercią.

Już dziś widzę precedensową w Polsce sprawę ze Świnoujścia.
Maciejewski zażądał usunięcia krzyża z sali obrad samorządu i ze wszystkich pomieszczeń urzędowych, z gabinetem prezydenta włącznie. Pozwał do sądu gminę Świnoujście za ekspozycję krzyży w urzędzie miejskim.
Jego zdaniem, gmina naruszyła w ten sposób jego dobra osobiste.

Jestem podobnego zdania i popieram podejście Pana Maciejewskiego.
Powinno się usunąć krzyże z sali obrad samorządu, ze szkół, instytucji publicznych itd.
Jak widzę tę naszą obłudę, to rzygać się chce.
Jest krzyż w urzędach, a petentów traktują tam z buta!
Nie wspomnę o ogólnopolskim zjawisku korupcji tzw. smarowanie!
Jest krzyż na sali obrad sejmu, a tam roi się od spisków, kłótni, intryg, obelg…
Jest krzyż w szkołach, a uczniowie ochoczo ściągi sporządzają i obelgami rzucają…

Krzyże winny znaleźć miejsce w naszych sercach.
Najpierw tam!
Salve...
  • awatar Gość: swieta racja , Paul
  • awatar bea: ...[Brnij do przodu, pomagaj szczęściu..co robić masz .. rób] Będzie lepiej!! Buziaki :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Święta święta i po świętach.
Rok dużymi krokami pędzi ku końcowi
Jeszcze kilka dni i będziemy życzenia składać.

Wszystkim życzę wesołego świata,
by każdy z nas mógł dobrze w nim się czuć
by nikomu nie zabrakło chleba i dachu nad głową.

Grudzień to ważny miesiąc w moim życiu...
W tym bowiem miesiącu urodziła się moja Mamusia,
wyjątkowo altruistyczna i ciepła kobieta, oby wszystkie dzieci miały takie Matki!

Grudzień to ważny miesiąc w moim życiu...
W tym bowiem miesiącu, pewnego 17 grudnia, urodziłem się ja.
Ważyłem 3,80 kg

Grudzień to miesiąc podsumowań oraz postanowień.
Obyśmy wyciągnęli wnioski z własnych upadków, niepowodzeń…
i podjęli mądre, długotrwałe postanowienia.

Szczęśliwego Nowego Roku.
Do siego roku 2010.
Salve…
  • awatar bea: Wzajemnie Paul i buziol dla Niunia:*
  • awatar Gość: To niesprawiedliwe, też urodziłam się 17 grudnia :) Ważyłam trochę ponad 2kg, zważając na to, że musiałam się z kimś dzielić brzuchem mojej Mamy:P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ukazała się nowa edycja Atlasu Afryki...
Tu dowiadujemy się to i tamto nowego o Afryce.
Ten kontynent o 53 krajach liczy obecnie miliard ludzi.

W roku 2050 będzie on liczył 2 razy tyle!
Na świecie 1/10 osoba zamieszkiwała Afrykę w roku 1950.
Zaledwie 100 lat później liczba Afrykanów się podwoiła.
Prognozy mówią o stosunku ludnosci 1 : 5 w roku 2050.

Co piąty mieszkaniec naszego świata będzie Afrykaninem!
20% ludności świata!

To ogromny kapitał i nadzieja dla naszego gatunku Homo.
Nie ma większego bogactwa niż zasoby ludzkie, twórcze, nowatorskie…
Nie ma większego bogactwa niż optymistycznie nastawione do życia ludzie…

Atlas Afryki (wydawnictwa Jaguar) pomaga lepiej zrozumieć różnorodność Czarnego Lądu, przedstawia dokonania oraz doświadczenia ludów tam zamieszkujących, ich stosunek do otaczającego świata…
Atlas ten przybliża plemiona niegdyś wrogo nastawione do siebie dzięki filozofii: „ Im więcej wiesz o sąsiadach, tym lepiej i łatwiej ich zrozumiesz i tym samym mniej ich się boisz!”

Atlas przedstawia 2 główne części Afryki:

Północna (Egipt, Algieria, Libia… do Mauretanii) w sumie 6 krajów z liczbą ludności 200 mln mówiących po arabsku; większość tu to muzułmanie (sunnici). Bogactwo naturalne to ropa!
Ta część kontynentu jest stabilna (relatywnie), homogeniczna… więcej jest tu wykształconych ludzi, ale i tak to mało skoro większość ryzykuje życiem na tratwach, by uciec stamtąd do Europy!

Wschodniopołudniowa / środkowa, gdzie najwięcej w przyszłości będą miały do powiedzenia 2 kraje, mianowicie Wybrzeże Kości Słoniowe (20 mln ludności) oraz Gwinea (10 mln ludności).
Po długich latach konfliktów, kryzysów politycznych, zamachu stanu w Gwinei itp. kraje te powoli idą we właściwym kierunku i będą lokomotywami, które pociągną tę część Afryki z letargu.

Europie się udało dzięki wizji z lat 50-tych, kiedy Europejczycy powoli zaczęli oburzyć mury i granicy między państwami… kiedy zrozumieli, że siła w jedności i stąd ustanowienie wspólnej waluty euro, wspólnoty krajów europejskich dziś UE… kiedy bogaci zrozumieli, że ich w tym interes by pomóc (dotacje) biedniejszym krajom wspólnoty.
Wówczas my Afrykanie uparcie zamykaliśmy się, każdy w swoim kraju bez wymiany… zamiast oburzyć granice (sztuczne zresztą) my je rozbudowaliśmy!
Na szczęście trafia do naszych przywódców, że nie tędy droga…
Idea USA „United States of Africa” powoli trafia do głów Afrykanów i myślę, że podążamy tą drogą wszak musimy choćby dlatego, że nie ma innej lepszej.

Afryka ma wszystko, co potrzebne by stać się samowystarczalna…
i stanie się!
Salve…
 

 
Bouba wstawaj!

Czy słyszałeś ostatnie wieści?!
Otóż żyjemy w globalnej wiosce i to za sprawą sieci.

Że co, Bouba?
Nie nie nie, Bouba, nie ta od łowienia ryb!
Po prostu sieć, z angielskiego "net”, nawet Internet.

Łączy wszystkich i wszystko w mgnieniu oka.
Tak, Bouba, można tak to ująć. Niech zatem Ci będzie.
Dobrze mówisz, łączy wszystkich i wszystko w jednej kupie.

Że co, Bouba?
Masz rację, to musi być wielka kupa!
Nie nie nie, Bouba, nie śmierdzi… nie o takiej kupie mówię.

Internet to dobra rzecz, mówię Ci, Bouba.
Właśnie przywieźli nam komputery.
No, takie małe telepatrzydła.

Że co, Bouba?
Szukaliśmy nadaremnie pilotów do nich.
Nie nie nie, Bouba, na lotnisku nie pracujemy!

Cały dzień siedziałem i nie mogłem pracować.
Komputery nie działały; przynajmniej tak myślałem do czasu!
Przyszedł taki Pan z IT, podłączył do prądu i zaczął stukać w te harmonijkę.

Że co, Bouba?
Pewnie, że idą święta… ale nie o takiej harmonijce chodzi.
Po prostu zamiast pilota, dali takie harmonijki z alfabetem, cyframi itd.

Tyle tego jest, że łatwo się pogubić.
Ten Pan z IT tłumaczył, pokazał, uczył i w końcu krzyczał.
Ja polubiłem taki jeden guziczek ENTER, to klucz do wszystkich drzwiczek.

Życie w globalnej wiosce to gonitwa, Bouba.
Człowiek się spieszy do pracy, do szkoły, do domu itd.
Ciągle szybko i szybciej… i tak się spóźniłem przez te korki.

Że co, Bouba?
Wiem, masz rację… gdyby nie te korki to zdążyłbym do pracy.
Obiecuję, Bouba, w ten weekend ostatecznie oddaję te buty do naprawy.

Znasz dobrego szewca?
Zresztą, znajdziemy adres w sieci.
Tak, Bouba, tu każdy ma swój adres, swoją skrzynię, swój kosz…
Postanowiłem segregować śmieci w swoim koszu: szkło, plastik, papier osobno!

Dzięki sieci, ekologia nabiera wymiar wirtualny.
Tu wszyscy jesteśmy małpami, a nawet małpeczkami.
Tak jest, Bouba, żaden adres w sieci nie działa bez małpy @.

Że co, Bouba?
Nie trzeba nakarmić bananami; a może warto spróbować!
Wtedy nie będzie się mulił i szybciej zadziała jak małpy będą najedzone!

Wiesz co, Bouba?
Nawet tu znajdziesz myszkę. Moja jest czarna i goła.
Mówię Ci, Bouba, ten Internet to istne mini zoo.

Że co, Bouba?
Tu myszy jeszcze harcują, bo nie ma kota.
Przywieziesz mi swego Persa?
Dzięki za pomoc, czekam.
Salve…

Ps.
Zapowiadali ulewy na sobotę.
Mam nadzieję, że pójdziemy na grzyby.

Że co, Bouba?
Zaczniemy od ścian w ubikacji.
Pamiętam, kupię od razu farbę olejną.

I co jeszcze?
Aha i żarówkę "Osram”
Nie ja, Bouba, to żarówka!
  • awatar Gość: @gość: przestań lizać dupę
  • awatar Gość: coz za wysublimowana inteligencja !!!! pozdrawiam Cie Paul
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Logika podpowiada, że cofa się do tyłu, a nie do przodu.
Włączając wsteczny bieg, auto zawsze cofa się do tyłu.

Cofnij do przodu, Afryko!
Dziwne polecenie, prawdaż?

Praktyka podpowiada, że właśnie tego Afryce życzymy.
No, niektórzy…
Ci, którzy z uporem maniaka nie chcą logicznie postępować, myśleć.

Właśnie to zdaje się pisać Pani Dambisa Moyo.
Czy naprawdę największymi ekspertami d/s Afryki są gwiazdy showbiznesu z Hollywood zbijających popularność na problemach kontynentu lub muzycy grający na gitarze, pyta Dambisa Moyo - afrykańska ekonomistka?

Każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża życiu i / lub zdrowiu.
Dlatego przed użyciem należy zapoznać się z ulotką bądź skonsultować z lekarzem lub farmaceutą.
Nie trzeba być medykiem, by dostrzec i doceniać tę informację.

Afryka jest pacjentem, którego od wieków kurujemy niewłaściwie.

11 %, tyle wynosiła stopa ubóstwa w Afryce w 1970 roku.
66 % w roku 1998, zaś w 2005 roku stopa ta wynosiła prawie 50 %.
Nie trzeba być geniuszem, by stwierdzić, że dziś jest coraz gorzej…

Niewłaściwe leczenie, czyli przy wsparciu takich drogich zagranicznych leków jak pomoc finansowa (btw trylion $ US, tyle wynosi pomoc finansowa, którą wpompowano w Afryce w ciągu ostatnich 50 lat), organizacje humanitarne, organizacje pozarządowe itd. itp.

Pomoc finansowa utrudnia rozwój Afryki, tłamsi przedsiębiorczość, innowacyjność… jest ona głównym czynnikiem degenerującym afrykańskich przywódców, którzy rozdzielają między sobą profity z tej pomocy rozwojowej.

Pomoc finansowa wprawia Afrykę w marazm i powoli ją zabija na śmierć!

Zdaniem ekonomistki Dambisy Moyo (btw i mojego), gdyby nie pomoc finansowa płynąca wartkim strumieniem do Afryki tamtejsze rządy musiałyby przejawić choć trochę inicjatywy i poszukać pieniędzy na rynkach finansowych, stworzyć dobre warunki do bezpośrednich inwestycji wszystkich partnerów.
Ekonomistka nie krytykuje pomocy kryzysowej, ani pomocy udzielanej przez organizacje charytatywne – są one zbyt małe i płyną innymi źródłami, aby spowodować poważne kłopoty.

Problemem jest pomoc strukturalna – międzyrządowa – która angażuje państwa i duże organizacje międzynarodowe.
Taka pomoc jest odpowiedzialna za korupcję, inflację, erozję kapitału społecznego, upadek instytucji, redukcję inwestycji na kontynencie.

Każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża życiu…
Afryka dziś jest pacjentem w letargu, gorzej w stanie agonalnym.
Nie trzeba być lekarzem, by stawiać taką diagnozę… wystarczy obserwować!

Skoro wszystkie dotąd używane leki, metody i sposoby zamiast pomóc przeszkadzają w rehabilitacji pacjenta; logika i praktyka podpowiadają, że to najwyższy czas by zmienić modus operandi wobec pacjenta, wobec Afryki.

Niestety tak się nie dzieje…
Pół miliona ludzi na bogatej Północy żyje z pracy w tym biznesie, wylicza ekonomistka Dambisa Moyo, oto dlaczego mimo tylu przesłanek nie można zatrzymać rozpędzonej maszyny rozdawania pieniędzy.
Salve...
  • awatar J.K.: Afryka to pole eksperymentalne,leki wypróbowywane są na ludziach pod płaszczykiem pomocy medycznej zanim trafią na rynki zachodnie. Straszna prawda jest taka,że świat potrzebuje Afryki...własnie po to by czerpać korzyści,eksperymentować.
  • awatar Gość: dobrze wiesz że jesteś pozerem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›